← Wszystkie zadania
Zadanie 56 · Tadeusz Borowski, Proszę państwa do gazu

„Człowiek zlagrowany” jako ofiara zbrodniczego systemu. Omów zagadnienie na podstawie utworu Proszę państwa do gazu Tadeusza Borowskiego. W swojej odpowiedzi uwzględnij również wybrany kontekst.

Audio · głos żeński

Odpowiedź

Pojęcie „człowieka zlagrowanego” to opis tego, co system obozowy robi z człowiekiem. Lagier — niemiecki obóz koncentracyjny — nie tylko zabija. On najpierw zmienia ludzi w istoty, które same nie chcą siebie rozpoznawać. Opowiadanie Borowskiego „Proszę państwa do gazu” pokazuje ten proces w najczystszej postaci.

Narrator opowiadania, Tadek, jest młodym polskim więźniem, członkiem komanda kanady — grupy, która rozładowuje transporty Żydów przybywających na rampę w Auschwitz. Praca polega na tym, żeby ludzi spędzić z wagonów, kazać im zostawić bagaże, ustawić w kolejce do selekcji. Słabszych, dzieci, kobiety w ciąży — Niemcy od razu kierują na ciężarówki, które wiozą do komory gazowej. Silniejszych — do obozu. Komando zbiera porzucony bagaż, jedzenie, kosztowności. Część zostaje przekazana SS-manom, część można sobie wziąć — chleb, kiełbasę, papierosy. Tadek zarabia w ten sposób na przeżycie.

Najmocniejsze w opowiadaniu jest to, jakim językiem Tadek o tym opowiada. Mówi rzeczowo, bez emocji, czasem nawet z czarnym humorem. Mówi o transportach jak o pracy. Mówi o zabitych jako o „nich” — Żydach, którzy „idą do gazu”. Nie ma w nim współczucia — bo nie może być, bo dawno wypaliło się w nim wszystko. Kiedy widzi kobietę, która ucieka od własnego dziecka, mówiąc „to nie moje”, żeby uniknąć selekcji, Tadek nie reaguje. Kiedy żydowski mężczyzna pyta go o coś po niemiecku, Tadek go popycha. To jest „człowiek zlagrowany” — taki, który dla przeżycia odciął w sobie wszystkie ludzkie odruchy.

Borowski pokazuje, że to nie jest wina Tadeka. System tak go zrobił. W obozie nie można być uczciwym i przeżyć. Trzeba kombinować, kraść, donosić, wykorzystywać innych. Trzeba też patrzeć na śmierć innych z obojętnością, bo inaczej oszaleje się od pierwszego dnia. „Człowiek zlagrowany” jest ofiarą podwójną — fizyczną, bo cierpi w obozie, i moralną, bo lager mu odebrał człowieczeństwo. To może być nawet gorsza forma ofiarności niż śmierć. Borowski mówi: zbrodnia systemu polega nie tylko na zabijaniu — polega też na tym, że zmienia ludzi w wykonawców własnej zagłady.

Kontekst — Gustaw Herling-Grudziński, „Inny świat”

Bardzo podobny mechanizm, w innym systemie obozowym, pokazuje Herling-Grudziński w „Innym świecie”. W łagrze sowieckim w Jercewie więźniowie też przechodzą deformację moralną. Ludzie kradną sobie chleb, donoszą na siebie, gwałcą, biją. Herling opisuje scenę, kiedy więźniowie kopulują w jadalni z prostytutkami z bloku kobiecego, podczas gdy obok ich towarzysze umierają z głodu. To jest dokładnie ten sam typ „człowieka zlagrowanego” — istoty, której obóz odebrał odruchy moralne. Herling, w odróżnieniu od Borowskiego, ma chrześcijańską perspektywę i wierzy, że niektórzy zachowują w sobie człowieczeństwo nawet w gułagu — ale przyznaje, że są to wyjątki. Większość się załamuje.

Podsumowanie

„Proszę państwa do gazu” i „Inny świat” pokazują tę samą prawdę: systemy obozowe XX wieku stworzyły nową kategorię ofiary — człowieka zdeformowanego moralnie. Tadek i więźniowie z Jercewa są ofiarami nie tylko dlatego, że cierpią. Są ofiarami dlatego, że przestali być sobą. To jest najgłębsze zło systemów totalitarnych: nie tylko zabijają, ale zmieniają człowieka w coś, co nawet on sam nie chciałby być.