← Wszystkie zadania
Zadanie 48 · Stefan Żeromski, Przedwiośnie

Jakie znaczenie ma tytuł dla odczytania sensu utworu? Omów zagadnienie na podstawie Przedwiośnia Stefana Żeromskiego. W swojej odpowiedzi uwzględnij również wybrany kontekst.

Audio · głos bass

Odpowiedź

Tytuł „Przedwiośnie” Żeromskiego nie jest przypadkowy. Określa nie tylko czas akcji, ale całe znaczenie powieści. Przedwiośnie to ta pora roku, w której zima jeszcze trwa, ale czuje się już, że nadchodzi wiosna — śnieg topnieje, drogi są błotniste, powietrze cieplejsze, ale chłodne wiatry wciąż chwytają. Wszystko jest niegotowe, niedopowiedziane, zapowiadające.

Żeromski napisał „Przedwiośnie” w 1924 roku, sześć lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. To była dla polskiej rzeczywistości właśnie taka pora — niby zaczął się nowy okres, ale państwo było jeszcze niezbudowane, biedne, podzielone, pełne sprzeczności. Bohater powieści, Cezary Baryka, wraca do tej Polski z Baku i widzi wszystkie te trudne sprawy: bezrobocie, biedę chłopów w Nawłoci, polityczne niezdecydowanie, brak wielkich idei. Polska przedwiośnia to Polska na rozdrożu — między nadzieją na rozwój a niebezpieczeństwem zapaści.

Cezary też jest „przedwiośniem” jako człowiek. Jest młody, gotowy do działania, ale jeszcze nie wie, co zrobić. Próbuje różnych rzeczy: życie w Nawłoci z Wielosławskimi, romans z Laurą, fascynacja komunizmem Lulka, w końcu uczestnictwo w manifestacji robotniczej. Wszystko jest w nim w stanie wrzenia. Nie ma jeszcze dojrzałości, która podpowiedziałaby mu jedną drogę. W finale powieści idzie w marszu robotniczym na Belweder — to jest scena symboliczna, ale otwarta. Czy to początek rewolucji? Czy upomnienie się o reformy? Czy droga do tragedii? Żeromski nie odpowiada. Bo to jest przedwiośnie — nic jeszcze nie jest rozstrzygnięte.

Trzeci sens tytułu — najbardziej dramatyczny — wynika z tego, że przedwiośnie jest najbardziej niebezpieczną porą roku. Wiosna jeszcze nie przyszła, ale zima już osłabła. To jest moment, w którym może się wszystko zdarzyć — zarówno odrodzenie życia, jak i ostatni mróz, który zniszczy świeże pędy. Polska 1924 roku też była w takim momencie. Mogła pójść drogą reform i nowoczesności (jak Gajowiec, racjonalny urzędnik państwowy z powieści). Mogła pójść drogą rewolucji (jak Lulek). Albo mogła zostać w stanie biedy, niesprawiedliwości i powolnej dekadencji. Żeromski tytułem mówi: jesteśmy w momencie wyboru. Trzeba działać mądrze.

Kontekst — Gustaw Herling-Grudziński, „Inny świat”

Inny przykład tego, jak tytuł zmienia odczytanie utworu, daje „Inny świat” Herlinga-Grudzińskiego. Tytuł jest dwuznaczny. „Innym światem” jest Gułag — łagier sowiecki, w którym normalne zasady moralne, ludzkie odruchy, normalna logika nie działają. Ale „inny świat” to też tytuł zaczerpnięty z motta z Dostojewskiego — z „Domu umarłych”. Czyli Herling sugeruje, że jego doświadczenie nie jest nowe — Dostojewski opisał już sto lat wcześniej taki sam świat zsyłki i obozu. Tytuł łączy więc XX-wieczny Gułag z XIX-wieczną katorgą — to jest „inny świat”, który zawsze istniał, choć Zachód go nie chciał widzieć. Tytuł nadaje powieści wymiar historyczny i porównawczy, którego bez niego by nie było.

Podsumowanie

„Przedwiośnie” i „Inny świat” pokazują, jak tytuł może być kluczem do całego utworu. Bez słowa „przedwiośnie” powieść Żeromskiego byłaby tylko historią młodego człowieka w Polsce międzywojennej. Z tym tytułem staje się dramatem o niegotowości, o niepewnej chwili wyboru, o niedokończonym państwie. Tytuł nie jest etykietką — jest soczewką, przez którą czyta się całą resztę.