← Wszystkie zadania
Zadanie 13 · William Szekspir, Makbet

Moralna odpowiedzialność za czyny. Omów zagadnienie na podstawie Makbeta Williama Szekspira. W swojej odpowiedzi uwzględnij również wybrany kontekst.

Audio · głos bass

Odpowiedź

Moralna odpowiedzialność to coś, czego nie da się zrzucić — nawet jeśli próbujemy zwalić winę na kogoś innego. W „Makbecie” Szekspira widać to bardzo mocno: Makbet i lady Makbet popełniają zbrodnię razem, a potem oboje, każde na swój sposób, zostają zniszczeni przez własną świadomość tego, co zrobili.

Wszystko zaczyna się od spotkania z trzema wiedźmami, które przepowiadają Makbetowi, że zostanie królem Szkocji. Makbet jest dzielnym żołnierzem, ale w jego głowie kiełkuje pokusa. Lady Makbet, kiedy się o tej przepowiedni dowiaduje, w ogóle nie ma wątpliwości. Mówi mężowi: trzeba zabić króla Dunkana, kiedy będzie nocował u nich w zamku. Makbet ma opory — Dunkan jest jego gościem, krewnym, dobrym władcą — ale lady Makbet wyrzuca mu tchórzostwo i namawia. W końcu Makbet morduje śpiącego króla.

I tu właśnie zaczyna się dramat odpowiedzialności. Można powiedzieć, że to wiedźmy nakusiły. Można powiedzieć, że to lady Makbet popchnęła. Ale Szekspir pokazuje wyraźnie: decyzję podjął Makbet sam. Po zabójstwie Makbet słyszy głos: „Nie zaśniesz już więcej”. Widzi krew na rękach, której nie da się zmyć. Przewiduje, że teraz, żeby utrzymać władzę, będzie musiał zabijać dalej — i rzeczywiście zabija Banka, próbuje zabić Fleance'a, morduje rodzinę Macduffa. Każda kolejna zbrodnia wynika z pierwszej. To jest istota odpowiedzialności moralnej: jeden zły czyn zmusza człowieka do następnych, żeby ukryć poprzedni.

Lady Makbet, która początkowo wydawała się silniejsza, też nie wytrzymuje. Pod koniec sztuki widzimy ją chodzącą we śnie i myjącą wciąż te same ręce. „Wszystkie pachnidła Arabii nie zmyją tej małej dłoni” — mówi. To jest jej sumienie. Popełnia samobójstwo. Makbet, słysząc o jej śmierci, wygłasza słynny monolog: „Życie to opowieść idioty, pełna wrzasku i wściekłości, nic nie znacząca”. Już wie, że przegrał — moralnie przegrał od pierwszej zbrodni.

Kontekst — Fiodor Dostojewski, „Zbrodnia i kara”

Identyczny mechanizm pokazuje Dostojewski w „Zbrodni i karze”. Raskolnikow morduje lichwiarkę Alonę Iwanownę, próbując sobie udowodnić, że jest „człowiekiem wyższym”, ponad moralnością. Tymczasem od pierwszej chwili po zbrodni przestaje być sobą — ma gorączki, koszmary, ucieka od matki i siostry, nie potrafi spojrzeć ludziom w oczy. Sumienie go niszczy nie dlatego, że ktoś go ściga, ale dlatego, że on sam wie, co zrobił. Dopiero gdy się przyznaje i wybiera karę, zaczyna wracać do siebie. Tak jak u Makbeta, odpowiedzialność jest wewnętrzna — i nie da się jej zostawić za sobą.

Podsumowanie

Makbet i Raskolnikow pokazują tę samą prawdę: za swoje czyny odpowiada się przede wszystkim przed sobą. Można uniknąć kary państwa, można nie zostać złapanym przez policję — ale sumienie jest sędzią, którego nie da się oszukać. Każdy zły czyn zostaje w człowieku i prędzej czy później go niszczy.