← Wszystkie zadania
Zadanie 5 · Jan Parandowski, Mitologia (cz. I Grecja)

Problematyka winy i kary. Omów zagadnienie na podstawie Mitologii (cz. I Grecja) Jana Parandowskiego. W swojej odpowiedzi uwzględnij również wybrany kontekst.

Audio · głos Gosia

Odpowiedź

W mitologii greckiej wina i kara są ze sobą związane w bardzo szczególny sposób. Grecy wierzyli, że żadne przewinienie nie znika — nawet jeśli bogowie wymierzają karę po wielu latach, prędzej czy później ona dosięga winnego. Często karą jest cierpienie, które trwa wiecznie. Najsłynniejsze przykłady to Tantal, Syzyf i Prometeusz, ale dla mojej odpowiedzi wybiorę Tantala i Syzyfa, bo w nich najlepiej widać tę grecką logikę kary.

Tantal był ulubieńcem bogów — zapraszano go nawet na uczty Olimpu. To jednak nie wystarczyło. Z pychy postanowił sprawdzić bogów: zaprosił ich na ucztę i podał im własnego syna Pelopsa, pociętego i ugotowanego. Chciał zobaczyć, czy bogowie się zorientują. Bogowie oczywiście zorientowali się natychmiast — i kara była proporcjonalna do zbrodni. Tantal został wtrącony do Tartaru, gdzie stoi po szyję w wodzie, a nad nim wiszą owoce. Kiedy próbuje pić, woda opada; kiedy sięga po owoc, gałąź się odsuwa. Cierpi wieczny głód i pragnienie. Jego wina to próba upokorzenia bogów — kara to wieczne pragnienie, którego nie da się zaspokoić.

Syzyf to inna historia. Był sprytnym królem Koryntu, który dwa razy oszukał śmierć — najpierw zakuł w łańcuchy Tanatosa, potem wymigał się z Hadesu. Bogowie ukarali go inaczej niż Tantala. Syzyf wtoczy ogromny głaz pod górę, a kiedy już jest blisko szczytu, kamień stacza się na dół — i Syzyf zaczyna od nowa. Na wieczność. To kara wymierzona w sam sens jego życia: za to, że chciał oszukać porządek śmierci, dostaje pracę, która nigdy się nie kończy i niczego nie buduje.

Kontekst — Fiodor Dostojewski, „Zbrodnia i kara”

Bardzo podobny mechanizm widać w „Zbrodni i karze” Dostojewskiego. Rodion Raskolnikow zabija lichwiarkę Alonę Iwanownę i przypadkowo jej siostrę Lizawietę, przekonany, że ma do tego prawo, bo należy do „ludzi wyższych”. Ale kara nie spada na niego z zewnątrz, od policji — przychodzi od środka, jako wewnętrzne rozbicie. Raskolnikow nie potrafi spać, miewa gorączki, ucieka od bliskich, przeżywa koszmary. Dopiero gdy się przyznaje i zostaje zesłany na Syberię, kara zaczyna mieć dla niego sens — bo prowadzi do przemiany. Tu, w odróżnieniu od mitów, kara nie jest wieczna, ale uzdrawiająca.

Podsumowanie

Mity greckie i powieść Dostojewskiego pokazują dwie różne wersje tej samej prawdy: każda wina pociąga za sobą karę. U Greków kara często jest wieczna i okrutna, bo bogowie pilnują porządku świata. U Dostojewskiego kara jest sumieniem, które niszczy człowieka, dopóki ten się nie zmieni. W obu przypadkach niemożliwe jest zrobienie czegoś naprawdę złego i pozostanie w spokoju.